sierpnia 27

Pieczatki

Category: Biznes i Ekonomia

Nic nie może zastąpić tego wspomnienia z wakacji: Urząd pocztowy w Szczecinie, ona ja i pieczatki Szczecin na naszych ciałach. A wszystko zaczęło się tak niewinnie od jednego małego stempelka, ale po kolei. Byłem właśnie na objazdowej wycieczce po Polsce i z każdego miasta wysyłałem do znajomych kartkę, a sobie wbijałem pieczątkę do notesu. Za godzinę miałem pociąg, a przecież brakowało mi jeszcze pieczatki Szczecin do kolekcji. Przyszedłem na pocztę późnym wieczorem, tuz przed zamknięciem. Zziajany pospiechem miałem problemy by złapać oddech i wyjaśnić młodej pracownicy o co chodzi z pieczątką w zeszycie. Gdy już złapałem oddech i znalazłem chwilę by przyjrzeć się dziewczynie po drugiej stronie szyby, zamiast tłumaczyć, zaniemówiłem. Młoda kobieta za szybą była niesamowita. Miała piękne szaroniebieskie oczy, słodki uśmiech, idealną twarz i lekko nabrzmiałe usta. Jakby tych wszystkich atrakcji było mało jej piersi ze sterczącymi sutkami spowijał jedynie koronkowy czarny stanik. Agnieszka, bo tak miała na imię, bez słowa wstała, wyszła zza kontuaru i zamknęła drzwi. Podeszła do mnie i dzierżąc w dłoniach pieczatki Szczecin zaczęła je przybijać na swoim ciele mówiąc: „pocałuj i poznaj Szczecin”.
Od tego dnia minęło już kilka lat a ja patrząc na list z pieczątką Szczecin nadal czuję przyjemne mrowienie.

No Comments

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.