lutego 6
Mamy przerąbane a wypożyczalnia samochodów dostawczych nas zabije, jak tylko nas dorwie…
Wypożyczalnia samochodów dostawczych udostępniła nam nowiutkie Cinquecento, a my na dobry początek zepsuliśmy je cofając na podjeździe. Jeszcze nie oddaliśmy pojazdu, bo liczymy na odszkodowanie za wypadek, ale coś czuję, że nic z tego nie będzie. Odszkodowania powypadkowe wydają czasami miesiącami, a my mamy już dzisiaj oddać samochód ![]()
Nawet nie wiem, jak nam się to udało. Wyjeżdżaliśmy tyłem, nic za nami nie stało i nagle jak spod ziemi wyrósł słupek. Rozwaliliśmy całe drzwi z tyłu.
To tak, jakbyśmy mieli mało na głowie… Jutro przychodzi moja teściowa, w domu mamy faktury do opłacenia a ja myślałam jeszcze zorganizować jakąś imieninową imprezę dla mojego faceta. Teraz to już nic mi z tego nie wyjdzie ![]()
Jak pech to pech. Może coś wynegocjujemy. Mam tylko nadzieję, że się nie nasłucham, jaką idiotką jestem itp., bo długo takiej gadki nie zniosę. Tak jakby nie dało się przejść szybko do konkretów, tylko potrzeba truć koło nosa, jakby to coś miało dać… Chyba daje tylko satysfakcję zrzędzącemu…