marca 4
Kup frazę
Najdroższy wujku. Nie dasz wiary co się stało? Dostałem tę pracę. Tę o której Ci opowiadałem że raczej się nie uda bo jest bardzo wiele chętnych osób na stanowisko. Po rozmowie kwalifikacyjnej na której zadawano wiele dziwnych nie związanych z pracą pytań ale również bardzo dużo typowo związanych z z tym stanowiskiem, poinformowano mnie że mam oczekiwać na telefon. Nie muszę mówić jak bardzo się denerwowałem, bo bardzo chciałem pracować w tej korporacji. Aha zapomniałem dodać że nazwa firmy to linkokracja. Ciekawie prawda? W każdym razie po trzech dniach oczekiwanie zadzwonili do mnie i kazali mi się zgłosić na drugi etap w którym uczestniczyło jeszcze 3 osoby. Sprawdzali nasze umiejętności związane z Internetem i obsługą sieci. Jedno z kilkunastu zadań brzmiało: kup frazę. Wiem wiem nic Ci to nie mówi. W każdym razie byłem na to wyśmienicie przygotowany i nie sprawiło mi to problemu. A widziałem po twarzach innych że nie za bardzo orientowali się co to oznacza. Ja dla pewności i dla zrobienie jeszcze lepszego wrażenie wykonałem sam zadanie: kup wyraz. Szefowie byli bardzo zachwyceni i widziałem że im to zaimponowało.
Etap ten trwał 2 godziny, po których kazano nam przejść do sekretariatu i tam poczekać na decyzje. Koniec końców zaprosili mnie do swojego gabinetu i poinformowali że dostałem te pracę.