lutego 28
Strzyżenia psów
Większość pupili nie lubi mieć czegokolwiek w uszach, ale trudno, lepiej pogodzić się z krótkotrwałym dyskomfortem swego pupila niż ryzykować u niego zapalenie ucha. strzyżenie psa Następnie wprowadzamy psa do wanny lub oburącz go podnosząc, wstawiamy do wanny, na wspomnianą już podkładkę, i starannie moczymy ciepłą (nie gorącą!) wodą. bardzo dobrze jest, aby miała temperaturę ok. 35 C. Moczymy psa, zaczynając od ogona i stopniowo przesuwając prysznic ku szyi, przy czym NIE MOCZYMY głowy. Dopiero gdy cały korpus, ogon i łapy, kark i pierś są namoczone i spłukane z pierwszego brudu, sięgamy po szampon.
Rozlewanie ich w Polsce obniża cenę, ale utrudnia sprzedaż… Zarazem jednak angielska czy niemiecka firma nie jest gwarantem dobrej klasy produktu pod nazwą handlową Trixie sprzedaje się niemieckie kosmetyki naprawdę słabej jakości. Należy jeszcze pamiętać, że wiele kosmetyków ma postać koncentratu, który przed zaaplikowaniem psu trzeba rozcieńczyć ciepłą wodą w proporcji podanej na opakowaniu (zazwyczaj 1: 5), co trzeba brać pod uwagę, szacując koszty zakupu szamponu czy odżywki. Każdy fryzjer dla psów wie o tym.
Psom wyposażonym przez naturę w dużą brodę (briarda, sznaucera, teriera szkockiego, czarnego teriera ) trzeba ją umyć drugi raz, nie żałując szamponu, ponieważ ona najbardziej się brudzi i w zasadzie mycie jej powinno wejść do rytuałów codziennej kąpieli psa (a w każdym razie powinno się ją myć znacznie częściej niż całego zwierzaka). Na koniec starannie spłukujmy szampon i… właściwie jest już po wszystkim.
Przy okazji chcę serdecznie odradzić kupowanie popularnych niegdyś szamponów owadobójczych, które pomagają w wytępieniu częstych u psów pasożytów skórnych. Skuteczność ich jest wprost proporcjonalna do działań ubocznych: im lepiej tłuką pchły czy wszoły, tym bardziej podrażniają skórę, a mogą być wręcz niebezpieczne dla śluzówki oczu czy nosa psa. pchły skórne tępi się odpowiednimi preparatami, a nie szamponem! Od kilku lat strzyżenie psów oferuje nam jeszcze jeden specyfik dla psów wystawowych tak zwany pigment w płynie (w Polsce wprowadził go na nasz rynek lv San Bernard). Jest to kosmetyk o recepturze okrytej tajemnicą producenta, działający podobnie jak farba, acz wnikający w strukturę włosa i wzmacniający jego barwę przez zwykłe wyciągnięcie koloru.
Oferowane przez wiele sklepów zoologicznych szampony w polskich pojemnikach mogą skrywać bardzo dobre produkty renomowanych firm, które w ramach nie do końca dostosowanej do naszego rynku polityki marketingowej zmniejszają, a nie zwiększają swe szanse (tak jest np. z doskonałymi francuskimi szamponami dla psów, sprzedawanymi u nas pod nazwą Miro).