lutego 3
Słowacja w strefie euro
Już 7 dni minęło od przyjęcia przez Słowaków wspólnej europejskiej waluty. Według sondaży większość naszych południowych sąsiadów jest przychylnie nastawiona do zamiany korony na euro. Pomimo optymizmu, problemem mogą okazać się podwyżki cen produktów, które miały miejsce w innych krajach Unii Europejskiej po wprowadzeniu wspólnej waluty. Premier Słowacji Robert Fico znalazł jednak i na to receptę. Latem 2008 roku parlament uchwalił ustawę, która wprowadziła sankcje pozbawienia wolności do lat trzech w przypadku stwierdzenia manipulacji cenowej. Kara obowiązuje od momenty, w którym osoba prywatna lub firmazostanie przyłapana na manipulacji cenowej. W chwili zamiany waluty bardzo ważnym wyznacznikiem okazuje się funkcjonowanie i reakcja słowackiego rynku. Giełda papierów wartościowych w Bratysławie jest najmniejsza wśród giełd starego kontynentu. Można wyciągnąć z tego wniosek, ze wejście do strefy Euro i zmiana waluty nie wpłyną znacząco na zaledwie kilku milionowe zyski. To jednak nie uspokoiło inwestorów, którzy bardzo uważnie śledzą wszystkie skoki i spadki waluty. Dla przeciętnego Słowaka ważniejsze jest jak pozbyć się starych koron. Jedynym rozwiązaniem jest wydawanie tych pieniędzy na podstawowe produkty żywnościowe w miejscach, w których można jeszcze nimi płacić. Każdy Słowak mógł wymienić korony w licznych punktach wymiany walut, jednak wielu zrezygnowało z tego pomysłu, zniechęceni kolejkami. Jak się okazuje dotychczasowy bilans zysków i strat, w Słowacji wychodzi na plus. Jednak to czas będzie najlepszym weryfikatorem. Już niebawem dowiemy się, czy wprowadzenie Euro było dobrym krokiem w dobie ogólnego załamania rynków finansowych.